drwiny..

pogoda mnie nie lubi ostatnimi czasy..patrzy spod ciężkich powiek chmur, granatem nieba zabija chęci, energię, nadzieję..drwi! jasnością śmieje się do moich pleców..jak na złość wiatr nie przepędza chmur, nie zabiera bezsilności i tego dziwnego wewnętrznego niepokoju..na moją głowę padają nieme krople deszczu, zniekształcają świat przed moimi oczami, rysują ludzi i miejsca w sposób, który uniemożliwia ich rozpoznanie..to tylko pogłębia jakieś dziwne zagubienie i strach jaki czuję w sobie ostatnio..ale podgłaśniam tylko muzykę, wciskam trochę mocniej słuchawki w uszy, owijam się bardziej szalikiem i idę powoli gdzieś przed siebie, do miejsca gdzie może świeci słońce..

bad day..

I had a bad day, bad life, bad reincarnation..

evil..

total absence of love..some say that’s the definition of evil..

you got you point Han..

who you choose to be around you..

 

lets you know who you are..

rodzina, temat tabu?

czym dla mnie jest Rodzina..czy jedyne co ją wiąże to więzy krwi? przyjaźń? wieź emocjonalna? dlaczego czuje, że pewni ludzie są dla mnie ważniejsi niż inni? są obcy, ale kocham ich, zrobiłbym dla nich dużo, może nawet wszystko..czy są więc Rodziną? i przede wszystkim czy powinienem im ufać..to zależy..ogólnie? tak, bez dwóch zdań TAK..a tak naprawdę? tak naprawdę nie wiem..takie podejście boli, boli na dłuższą metę..człowiek nie jest w stanie żyć na podstawie złudzeń..nie może „tylko” wierzyć..zostanie sam w najmniej spodziewanym momencie..tak niestety jest, sprawdzone na własnym przykładzie..a może właśnie „stety”? uważam, że nic nie dzieje się bez powodu..to nie kwestia analitycznego umysłu..to kwestia realnego patrzenia na świat, obserwacji i tego co widzę na co dzień

Wherein lies continue

I won’t control or restrain things I do not understand
Now I realize I’m stronger better
They gave to me now I give to you the means to burn the thoughts I had
Now I realize I’m stronger better more

„Wherein lies continue” by Slipknot

świadomość..

Po pierwsze, jej życie było monotonne. A kiedy przeminie młodość, powoli stanie się zgorzkniałą, schorowaną staruszką. Wtedy opuszczą ją przyjaciele. Nie ma co kurczowo trzymać się życia, które może przynieść tylko cierpienia.

Po drugie, czytała gazety i oglądała telewizję, śledziła na bieżąco wydarzenia na świecie. Wszystko było nie tak, a ona nie mogła temu zaradzić i czuła się całkowicie bezużyteczna.

Paulo Coelho, Weronika postanawia umrzeć

pewnych książek nie powinienem chyba jednak czytać..bez względu na to, że był to prezent od kogoś dla mnie bardzo ważnego..

dzień dobry..

wstaje rano..czuje się świetnie, myślę sobie „to będzie dobry dzień”..za oknem zawierucha? so what! ubiorę się ciepło! pije gorącą kawę, świeżo mieloną..poezja! powoli szykuję się do pracy..wychodzę!

sielankę przerywa jakieś pikanie..ah..no tak..5:20, budzik..

addicted..

pij, będziesz łatwiejszy..

alkohol to katalizator..aktywuje wspomnienia..aktywuje myślenie..aktywuje ból i nie pomaga..wręcz przeciwnie – wydobywa myśli i uczucia, które tak pieczołowicie zakopane zostały na dnie mojej świadomości..teraz chce mi się tylko pić więcej, aż nie będę w stanie..po prostu, bez powodu..a może właśnie z każdym powodem jaki można sobie wymyślić?

w każdym razie pij, pij..będziesz łatwiejszy..pokaż jaki jesteś żeby ludzie mogli się od Ciebie odwrócić od razu a nie po pewnym czasie..kiedy zdążysz się do nich przyzwyczaić..